Pytania i Odpowiedzi – Karaczan Wschodni

PYTANIA I ODPOWIEDZI - Karaczan Wschodni (Blatta orientalis)

Sprawdź najczęściej zadawane pytania od naszych klientów odnośnie karaluchów.

Tak, to scenariusz jak najbardziej realny i jeden z częstszych sposobów penetracji mieszkań. Owady te doskonale radzą sobie w wilgotnym środowisku rur. Posiadają na odnóżach specjalne haczyki, które pozwalają im bez problemu wspinać się po wewnętrznych ścianach instalacji sanitarnych. Jeśli w syfonie rzadko używanego brodzika lub zlewu wyschnie woda, karaluch bez trudu przejdzie przez sitko odpływu bezpośrednio do łazienki czy kuchni.

Niekoniecznie, choć wymaga to natychmiastowej czujności. Karaczan wschodni żyje głównie w piwnicach i węzłach ciepłowniczych. Pojedynczy dorosły samiec mógł po prostu przypadkowo zabłądzić przez wentylację lub nieszczelne drzwi. Jeśli jednak owad jest powolny, pozbawiony skrzydeł (postać młodociana) lub jest to samica z widocznym kokonem, ryzyko, że w pobliżu rozwija się już nowa kolonia, drastycznie rośnie.

Karaczan wschodni jest wysoce odporny na chłód, dlatego otwarcie okien podczas mrozów nie rozwiąże problemu. Aby niska temperatura zabiła te owady, musiałaby spaść poniżej -5°C i utrzymać się przez kilkanaście godzin w całym pomieszczeniu. Domowe próby wychłodzenia pokoju doprowadzą jedynie do tego, że karaluchy uciekną głębiej w bezpieczne, ciepłe szczeliny przy rurach CO i wrócą, gdy tylko zamkniesz okna.

Karaluchy posiadają silny aparat gębowy typu gryzącego, jednak nie są pasożytami i nie szukają kontaktu z człowiekiem. Do ugryzień dochodzi ekstremalnie rzadko i wyłącznie przy gigantycznej infestacji, gdy owadom zaczyna brakować jakiegokolwiek pożywienia i wody. Zwabione zapachem resztek jedzenia na skórze, mogą zacząć obgryzać martwy naskórek na twarzy lub dłoniach śpiącej osoby.

Charakterystyczny, stęchły i mdły zapach to efekt wydzielin gruczołowych karaczana wschodniego. Owady te używają feromonów do komunikacji w kolonii, znakując nimi swoje ścieżki i kryjówki. Ponadto zapach potęgowany jest przez odchody oraz gnijące pancerze wylinek. Jeśli wchodząc do kuchni wyraźnie wyczuwasz ten specyficzny fetor, to znak, że populacja szkodników jest już bardzo duża.

To popularny mit, który rzadko znajduje potwierdzenie w rzeczywistości. Samice karaczana wschodniego noszą kokon jajowy ze sobą tylko przez krótki czas, po czym ukrywają go w bezpiecznym, ciemnym miejscu. Szansa na rozdeptanie samicy dokładnie z jajami jest minimalna. Ponadto silne zmiażdżenie butem zazwyczaj niszczy strukturę kokonu, jednak miejsce incydentu zawsze należy dokładnie zdezynfekować ze względów higienicznych.

Karaczan wschodni to absolutny oportunista żywieniowy. Przy braku tradycyjnego pokarmu potrafi trawić substancje bogate w celulozę i skrobię – będzie żywił się klejem do tapet, książkami, mydłem, włosami, a nawet złuszczonym naskórkiem ludzkim. Co ciekawe, dorosły karaluch bez żadnego jedzenia jest w stanie przeżyć nawet do miesiąca, o ile ma dostęp do minimalnej ilości wilgoci.

Zwierzęta domowe, sterowane instynktem, mogą polować na pojedyncze sztuki, ale nie zatrzymają inwazji. Karaluchy żerują w nocy, ukrywając się w głębokich szczelinach, gdzie pies ani kot nie mają dostępu. Ponadto zjadanie karaluchów przez czworonogi bywa niebezpieczne, ponieważ owady te są wektorami groźnych bakterii (np. Salmonella) oraz pasożytów, co może wywołać u pupila zatrucie.

Wysokie piętro nie jest dla nich żadną przeszkodą. Karaczan wschodni wprawdzie nie lata, ale przemieszcza się pionowo wewnątrz budynku, wykorzystując szachty instalacyjne, przewody wentylacyjne oraz szczeliny w dylatacji. Droga z piwnicy na wyższe kondygnacje przez piony techniczne zajmuje im zaledwie kilka nocy, zwłaszcza jeśli w budynku występuje problem ze zsypami śmieciowymi.

Masz inne pytania lub chcesz trwale usunąć karaluchy?